Kasia Tusk mimo wielu obowiązków przyjechała, by wziąć udział w protestach w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego poddającego w wątpliwość naszą przyszłą obecność w Unii Europejskiej. Tego dnia nie mogło jej zabraknąć u boku ojca, mimo że Donald Tusk, nie zaprosił jej osobiście.

